psycholog

Jak zwalczać hipochondrię

Znajoma z pracy co chwilę bierze „L4” i zostawia nas samych z projektem – „Co za hipochondryczka!” – myślimy. Nasz partner idzie z kolegami grać w piłkę, a jak wraca, jest chodzącą bolączką – kręgosłup mu „strzyka”, chyba skręcił kostkę, a poza tym zmarzł i się przeziębił – „Wszyscy faceci to hipochondrycy” – wzdychamy. Nasza wiekowa sąsiadka w każdy weekend każe wieźć się do szpitala, bo boli ją jakaś część ciała – „Stara hipochondryczka” – przeklinamy ją w duchu.